Narduris. Początek
Narduris. Początek Opowieść z początku ery Tarów, ze zbioru Kronik Raroga, pióra Raroga 2018 - 2020 Potężne fale rozbijały się o szare skały, wyrzucając w górę białe piany. Niebo zakryte w całości stalową powłoką, przecinały niekiedy białe strugi piorunów. Szalał sztorm. Pierwotny, dziki; najstraszniejszy o jakim kiedykolwiek słyszano na tych ziemiach - w zasadzie, pierwszy. Narduris wyciągnął dłoń i złapał się skały. Grube, granatowe palce zacisnęły się na kamiennych ostrzach, które wpiły się lekko w twardą skórę. Warknął cicho, w tym huku prawie niezauważalnie. Kolejna fala o mało nie zmyła go w otchłań szalejącego oceanu. Musiał się utrzymać, choćby za cenę rozlania własnej krwi. W przeciwnym razie skończy w toni i świat o nim zapomni. Nie, nie mógł sobie na to pozwolić. Jeszcze nie teraz, gdy jeszcze nikt o nim nie usłyszał. Gdy nikt nie zatrząsł się przed majestatem jego imienia. Próżne myśli – prawie zaśmiał się, sam do siebie. Humor poskromiła kolejna fala, która zakryła g...